Przy przemocy - fizycznej, psychicznej, ekonomicznej. Tu pozew (często z wnioskiem o zabezpieczenie) jest narzędziem ochrony, nie eskalacji.
Przy ukrywaniu majątku, którego mediator nie wykryje - bo nie ma uprawnień śledczych. Sąd ma narzędzia: wezwanie do banków, ZUS, urzędu skarbowego.
Przy całkowitym braku reakcji drugiej strony przez wiele miesięcy. Pozew bywa wtedy jedynym sposobem na rozpoczęcie czegokolwiek.
Przy ryzyku porwania dziecka za granicę albo wywiezienia majątku. Tu czas decyduje wszystko.
Jeśli twoja sytuacja nie mieści się w żadnym z powyższych - zwykle warto przejść najpierw przez mediację rozwodową albo list adwokacki. Pozew zostawia jako narzędzie na później.




