Cisza po drugiej stronie to najczęściej nie złośliwość - to paraliż. Ktoś nie odpowiada nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że każda odpowiedź wydaje mu się za duża. Im więcej wiadomości od ciebie, tym większa góra do odpowiedzenia. Twój dziesiąty SMS uniemożliwia odpowiedź na pierwszy.
Co działa: jedna jasna wiadomość, jeden konkret, jeden termin. „Proponuję spotkanie z mediatorem 14 listopada o 17:00 - daj znać do niedzieli, czy ten termin pasuje.” Bez wstępu, bez pretensji, bez „znowu nie odpisujesz”.
Co działa jeszcze lepiej: list od mediatora albo prawnika. Neutralny nadawca przebija ciszę szybciej niż dziesiąta wiadomość od ciebie. Krótka rozmowa o tym, jak to wygląda, w Jak wygląda pierwszy kontakt z mediatorem.




