Gdy emocje przeszkadzają w funkcjonowaniu - nie śpisz, nie jesz, nie pracujesz, mylisz daty, zapominasz odebrać dziecko ze szkoły. To nie jest „słabość” - to sygnał, że układ nerwowy jest poza zakresem, w którym sam się zresetuje.
Gdy żałoba po związku trwa dłużej niż 6-9 miesięcy bez widocznego postępu. Smutek po rozpadzie jest naturalny; smutek, który wygląda tak samo w styczniu, marcu i lipcu - to już temat na rozmowę ze specjalistą.
Gdy w głowie wracają natrętne scenariusze (rozmowy, których nie odbyłeś, „co by było, gdyby…”) i nie masz nad nimi kontroli. Terapia ma narzędzia, których siłą woli nie zastąpisz.
Gdy musisz w najbliższych miesiącach podejmować poważne decyzje (mieszkanie, opieka, podział majątku), a czujesz, że emocje przejmują kontrolę. Lepiej wziąć osiem sesji terapii niż jedną złą decyzję, której nie da się odkręcić - więcej w tekście Jak nie podejmować decyzji pod wpływem emocji.




