Nigdy nie odpowiadaj na trudne wiadomości w pierwszych 24 godzinach. Mózg w stresie pracuje krótkoterminowo - chce ulgi tu i teraz. Odpowiedź wysłana w emocjach prawie zawsze osiąga swój doraźny cel (ulżyć sobie) i prawie zawsze pogarsza sprawę długoterminowo (trafia do akt, eskaluje wymianę, daje drugiej stronie amunicję).
Praktycznie: napisz odpowiedź w notatkach, nie w komunikatorze. Wróć do niej następnego dnia rano. W 80% przypadków jej nie wyślesz albo wyślesz wersję dwa razy krótszą. Pozostałe 20% to wiadomości naprawdę pilne - ale takich w rozwodzie jest mniej, niż się wydaje.
Wyjątek: realne zagrożenie bezpieczeństwa dziecka albo decyzja prawna z terminem liczonym w godzinach. Wszystko inne może poczekać do jutra.




