Najlepszy moment to ten, w którym decyzja jest już podjęta przez oboje rodziców, a najbliższe tygodnie nie przyniosą gwałtownych zmian, których nie da się jeszcze opisać. Dziecko nie powinno dowiadywać się o rozwodzie z domysłów, podsłuchanej kłótni czy z opowieści osób trzecich - bo wtedy do bólu dochodzi poczucie, że zostało okłamane.
Wybierz dzień powszedni, w którym oboje rodzice są spokojni i nie mają planów na wieczór. Unikaj rozmów przed snem (dziecko zostaje samo z myślami), przed szkołą (musi udźwignąć emocje publicznie) i w trakcie świąt czy urodzin (zostawiasz złe skojarzenia na lata).
I tu pojawia się rzecz, o której mało kto mówi: cisza nie chroni dziecka, tylko je izoluje. Jeśli decyzja jest podjęta, a w domu pojawiają się oddzielne pokoje i atmosfera napięcia - dziecko już to czuje. Każdy dzień zwłoki to dzień, w którym samo sobie tłumaczy, dlaczego mama płakała w kuchni. A dzieci, kiedy nie mają informacji, dorabiają najgorsze możliwe wyjaśnienia. Najczęściej takie, w których to one są winne.




